Wilq

Wilq’a nikomu w Polsce reklamować nie trzeba, o swojej pracy niezręcznie mi
pisać, niech więc opisem będzie oficjalny komunikat autorów komiksu:

„Od jakiegoś czasu zastanawialiśmy się jak mógłby wyglądać animowany Wilq.
Nie byliśmy pewni czy da się na język filmu przełożyć całą tzw.
specyfikę naszego komiksu, ale wizja ożywienia tego uniwersum (jeśli można
tak nazwać Opole i okolice) była niezwykle kusząca. Mogliśmy to sprawdzić
tylko robiąc próbkę animacji. Szczęśliwie dla nas zadania podjął się Leszek Nowicki
– nasz przyjaciel a jednocześnie jeden z ….
(niewyraźnie napisane – przyp.LN). Efekt tej koleżeńskiej współpracy
możecie właśnie obejrzeć. Jak dla nas agresywnie szurający swoimi
szeroko rozstawionymi nogami Wilq ma przed sobą przyszłość.
Poinformujemy Was o dalszych losach naszego śmiałego eksperymentu, gdy
tylko pojawią się konkrety.

Bracia M.”

Od siebie dodam, że dla mnie jako Wilq’owego fundamentalisty już propozycja
współpracy z Tomkiem i Bartkiem była ogromnym zaszczytem, a sama współpraca
wielką radością.

Leszek Nowicki